Kiedy następna Olimpiada? Sprawdź pełny kalendarz Igrzysk Olimpijskich i poznaj miasta-gospodarzy!

Dla milionów kibiców na całym świecie czteroletni cykl olimpijski wyznacza rytm sportowego kalendarza. To czas, gdy na chwilę zapominamy o ligowych tabelach i codziennych rozgrywkach, by zjednoczyć się w podziwianiu największych sportowców globu, walczących o nieśmiertelną chwałę pod flagą z pięcioma kołami. Pytanie „kiedy olimpiada?” powraca jak bumerang, podsycając emocje i rozbudzając nadzieje. Wraz z zakończeniem jednych igrzysk, natychmiast zaczynamy odliczanie do kolejnych. W tym artykule zabierzemy Cię w podróż po przyszłości ruchu olimpijskiego. Sprawdzimy, gdzie i kiedy zapłonie kolejny znicz, jakie miasta dostąpią zaszczytu organizacji tej wyjątkowej imprezy i jakie nowości czekają na nas w nadchodzących latach. Zapnij pasy – przed nami fascynująca olimpijska podróż w czasie!

Letnie Igrzyska Olimpijskie – słońce, rekordy i globalne święto sportu

Letnie igrzyska to bez wątpienia największe sportowe wydarzenie na świecie. To właśnie one gromadzą najliczniejszą widownię i najwięcej dyscyplin, tworząc niezapomniany spektakl ludzkich możliwości. Cykl letni, tradycyjnie odbywający się co cztery lata, ma już dokładnie zaplanowaną ścieżkę na najbliższą dekadę.

Paryż 2024: Echa niedawnych zmagań nad Sekwaną

Kiedy następna Olimpiada? Sprawdź pełny kalendarz Igrzysk Olimpijskich i poznaj miasta-gospodarzy!

Wspominając niedawne igrzyska, nasze myśli wciąż krążą wokół Paryża. Stolica Francji, która gościła sportowców latem 2024 roku, po raz trzeci w historii stała się areną olimpijskich zmagań, dołączając do elitarnego grona miast (obok Londynu), które tego dokonały. Paryskie igrzyska na długo zapadną w pamięć jako te, które starały się zerwać z tradycyjną formułą. Ceremonia otwarcia po raz pierwszy odbyła się nie na stadionie, a na rzece – Sekwanie, co stanowiło zapierający dech w piersiach spektakl. Sport wyszedł w miasto: siatkówka plażowa gościła u stóp wieży Eiffla, a zawody jeździeckie w ogrodach Wersalu. To były igrzyska kompaktowe, zrównoważone i otwarte na nowe dyscypliny, takie jak breakdance, który zadebiutował w programie olimpijskim, przyciągając młodszą publiczność. Dla Polski były to igrzyska pełne emocji, wzlotów i niestety także bolesnych porażek, ale nasi sportowcy po raz kolejny udowodnili, że potrafią walczyć z najlepszymi na świecie. Echa dopingu z trybun, łzy szczęścia na podium i duch rywalizacji fair play wciąż są z nami, stanowiąc doskonały prolog do tego, co czeka nas w przyszłości.

Los Angeles 2028: Hollywoodzki splendor i sportowa przyszłość

Olimpijski znicz wkrótce wyruszy w podróż przez Atlantyk, by w 2028 roku zapłonąć w Mieście Aniołów. Los Angeles, podobnie jak Paryż, po raz trzeci zorganizuje letnie igrzyska (wcześniej w 1932 i 1984 roku). Organizatorzy obiecują spektakl godny Hollywood, ale jednocześnie stawiają na rewolucyjne podejście do infrastruktury. Igrzyska LA28 mają być pierwszymi od dekad, które nie będą wymagały budowy ani jednego nowego, stałego obiektu sportowego. Amerykanie zamierzają w pełni wykorzystać istniejącą, światowej klasy infrastrukturę sportową miasta – od SoFi Stadium, przez Crypto.com Arena, po historyczne Los Angeles Memorial Coliseum. To ma być wzór racjonalności finansowej i zrównoważonego rozwoju. Co nowego zobaczymy w programie? Międzynarodowy Komitet Olimpijski zatwierdził już włączenie pięciu nowych dyscyplin: krykieta (w formacie T20), flag footballu (bezkontaktowej odmiany futbolu amerykańskiego), baseballu/softballu, lacrosse oraz squasha. To ukłon w stronę globalnej publiczności i amerykańskiej kultury sportowej. Czekają nas więc igrzyska na wskroś amerykańskie – pełne rozmachu, gwiazd na trybunach i sportowej rywalizacji na najwyższym poziomie, a wszystko to w kalifornijskim słońcu.

Brisbane 2032: Igrzyska w krainie kangurów

Cztery lata po wizycie w Kalifornii, olimpijska rodzina przeniesie się na inny kontynent – do Australii. Gospodarzem XXXV Letnich Igrzysk Olimpijskich będzie Brisbane, stolica stanu Queensland. To będzie trzecia olimpiada na australijskiej ziemi, po Melbourne w 1956 i niezapomnianym Sydney w 2000 roku. Wybór Brisbane był pierwszym dokonanym w ramach nowej procedury, w której MKOl prowadzi dialog z potencjalnymi kandydatami, zamiast tradycyjnej, kosztownej rywalizacji. Co wiemy o tych igrzyskach? Mają być one motorem napędowym dla rozwoju całego regionu. Pod hasłem „Games-ready” („Gotowi na igrzyska”), organizatorzy planują wykorzystać 84% istniejących lub tymczasowych obiektów, co wpisuje się w globalny trend ograniczania kosztów. Areny będą rozsiane po całym Queensland, od Brisbane, przez Gold Coast, po Sunshine Coast, promując uroki turystyczne regionu. Program sportowy nie jest jeszcze znany, ale z pewnością nie zabraknie w nim dyscyplin wodnych, które w Australii cieszą się ogromną popularnością. Igrzyska w Brisbane zapowiadają się jako impreza bardziej kameralna, zrelaksowana i skupiona na bliskości z naturą, co może być miłą odmianą po blichtrze Paryża i Los Angeles.

Kto następny? Wyścig o organizację Igrzysk w 2036 roku

Choć do roku 2036 pozostało jeszcze sporo czasu, wyścig o miano gospodarza już powoli nabiera tempa. Proces wyboru jest teraz bardziej elastyczny, co zachęca wiele krajów do rozważania swoich kandydatur. Wśród państw, które publicznie wyraziły zainteresowanie, znajdują się między innymi Indie (z miastem Ahmadabad), Indonezja (z nową stolicą Nusantara), Turcja (ze Stambułem) oraz Węgry (z Budapesztem). Co szczególnie ekscytujące dla nas, w tym gronie jest również Polska! Pojawiają się coraz śmielsze głosy o możliwości zorganizowania igrzysk w naszym kraju. Taka kandydatura byłaby ogromnym wyzwaniem logistycznym i finansowym, ale jednocześnie niewyobrażalną szansą na promocję Polski na świecie i przyspieszenie inwestycji infrastrukturalnych. MKOl z pewnością będzie przyglądał się wszystkim ofertom, szukając tej, która najlepiej wpisuje się w długoterminową strategię rozwoju ruchu olimpijskiego. Decyzji możemy spodziewać się w okolicach 2026-2027 roku.


Zimowe Igrzyska Olimpijskie – magia lodu i śniegu

Choć może nieco mniej medialne od swojego letniego odpowiednika, zimowe igrzyska mają swój niepowtarzalny urok. To święto sportów, w których kluczową rolę odgrywają mróz, precyzja i odwaga. Od narciarstwa alpejskiego, przez skoki narciarskie, po hokej na lodzie – zimowa olimpiada dostarcza równie wielkich emocji.

Mediolan-Cortina 2026: Włoski szyk na ośnieżonych stokach

Najbliższe zimowe zmagania odbędą się już w lutym 2026 roku. Po raz pierwszy w historii igrzyska będą miały dwóch oficjalnych gospodarzy – Mediolan i Cortinę d’Ampezzo. Taki model ma na celu rozłożenie kosztów i wykorzystanie istniejących obiektów w całym regionie północnych Włoch. Mediolan, jako światowa stolica mody, będzie gościł dyscypliny lodowe – hokej, łyżwiarstwo figurowe i short track. Z kolei Cortina d’Ampezzo, malownicze miasteczko w sercu Dolomitów, które gościło już zimowe igrzyska w 1956 roku, stanie się areną dla narciarstwa alpejskiego. Pozostałe konkurencje zostaną rozegrane w innych ośrodkach w Alpach, takich jak Bormio czy Livigno. To będą igrzyska kontrastów: wielkomiejski zgiełk Mediolanu połączy się ze spokojem i majestatem gór. W programie pojawi się nowa, spektakularna dyscyplina – narciarstwo alpinistyczne (skimo), które idealnie wpisuje się w alpejski krajobraz. Polscy kibice z pewnością będą z uwagą śledzić poczynania naszych skoczków, panczenistów i biathlonistów, licząc na kolejne medale.

Alpy Francuskie 2030 i Salt Lake City 2034: Znamy kolejnych gospodarzy!

Niedawno poznaliśmy również organizatorów dwóch kolejnych zimowych olimpiad. W 2030 roku, zaledwie cztery lata po włoskich igrzyskach, najlepsi sportowcy zimowi ponownie zawitają w Alpy, tym razem po stronie francuskiej. Podobnie jak Włosi, Francuzi postawili na koncepcję regionalną, rozpraszając zawody po istniejących ośrodkach od Nicei (gdzie odbędą się konkurencje lodowe) po kurorty takie jak Meribel, Courchevel czy Val d’Isere. To powrót zimowych igrzysk do Francji po edycji w Albertville w 1992 roku. Cztery lata później, w 2034 roku, zimowa olimpiada powróci do Stanów Zjednoczonych, a konkretnie do Salt Lake City w stanie Utah. Miasto to gościło już niezwykle udane igrzyska w 2002 roku i dysponuje praktycznie gotową infrastrukturą, co było kluczowym argumentem dla MKOl. Wybór Salt Lake City to gwarancja świetnej organizacji, entuzjastycznej publiczności i doskonałych warunków śniegowych. Jasno widać więc trend, w którym MKOl stawia na sprawdzonych, doświadczonych gospodarzy i regiony z naturalnymi warunkami do uprawiania sportów zimowych, odchodząc od projektów wymagających gigantycznych inwestycji w sztuczną infrastrukturę.


Młodzieżowe Igrzyska Olimpijskie – kuźnia przyszłych mistrzów

Mówiąc o przyszłości olimpiad, nie można zapomnieć o Młodzieżowych Igrzyskach Olimpijskich (YOG). To stosunkowo nowy projekt MKOl, skierowany do sportowców w wieku od 15 do 18 lat. Impreza ta ma być nie tylko sportową rywalizacją, ale także platformą edukacyjną i kulturalną, promującą olimpijskie wartości wśród młodego pokolenia. YOG odbywają się, podobnie jak „dorosłe” igrzyska, w cyklu czteroletnim, naprzemiennie w wersji letniej i zimowej. Najbliższe Zimowe Młodzieżowe Igrzyska Olimpijskie odbyły się w 2024 roku w Korei Południowej (Gangwon), a następne Letnie Młodzieżowe Igrzyska Olimpijskie zaplanowano na 2026 rok w Dakarze, stolicy Senegalu. Będzie to pierwsza w historii impreza olimpijska na kontynencie afrykańskim, co ma ogromne znaczenie symboliczne i jest krokiem w stronę prawdziwie globalnego charakteru ruchu olimpijskiego.

Jak wybierani są gospodarze? Nowe zasady, nowe możliwości

Warto na chwilę zatrzymać się przy samym procesie wyboru miast-gospodarzy, ponieważ w ostatnich latach przeszedł on prawdziwą rewolucję. Dawniej byliśmy świadkami zaciętej i niezwykle kosztownej rywalizacji między miastami, która często kończyła się rozczarowaniem i ogromnymi długami dla przegranych. Aby temu zaradzić, MKOl wprowadził tzw. „Nową Normę” (The New Norm) oraz „Agendę Olimpijską 2020+5”. Zamiast formalnego procesu przetargowego, MKOl prowadzi teraz „ciągły dialog” z zainteresowanymi miastami i regionami. Specjalne komisje ds. przyszłych gospodarzy (jedna dla igrzysk letnich, druga dla zimowych) aktywnie poszukują i wspierają potencjalnych kandydatów, pomagając im opracować projekty zgodne z długoterminowymi planami rozwoju regionu. Celem jest wybór gospodarzy, dla których igrzyska będą realną korzyścią, a nie obciążeniem. To podejście promuje elastyczność, zrównoważony rozwój i wykorzystanie istniejącej infrastruktury. Dzięki temu szansę na organizację igrzysk mają nie tylko największe metropolie, ale także całe regiony, co widzieliśmy na przykładzie kandydatur Mediolanu-Cortiny czy Alp Francuskich.

Podsumowanie: Olimpijski ogień nie gaśnie

Kalendarz olimpijski na najbliższą dekadę jest już w dużej mierze zapełniony, co daje kibicom jasny obraz tego, gdzie i kiedy będą mogli podziwiać sportową elitę. Od włoskich Alp w 2026 roku, przez słoneczną Kalifornię w 2028, po francuskie kurorty w 2030 i odległą Australię w 2032 – czeka nas dekada pełna niezapomnianych wrażeń. Ruch olimpijski ewoluuje, staje się bardziej elastyczny, zrównoważony i świadomy kosztów, otwierając drzwi dla nowych gospodarzy i nowych pomysłów. Pytanie „kiedy olimpiada?” nie jest już tylko pytaniem o datę. To pytanie o przyszłość sportu, o kierunek, w jakim zmierza świat i o to, jak największe globalne wydarzenie może inspirować nas wszystkich do bycia lepszymi. Jedno jest pewne – olimpijski ogień, zapalony tysiące lat temu w starożytnej Grecji, nie zgaśnie. Będzie wciąż rozgrzewał nasze serca i jednoczył świat w duchu przyjaźni, szacunku i doskonałości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *