Poznań to miasto unikalne pod względem urbanistycznym, słynące z tak zwanych klinów zieleni, które wdzierają się do samego centrum, niosąc ze sobą świeże powietrze, cień starych drzew i, co najważniejsze, wspaniałe akweny wodne. Dla miłośników aktywnego spędzania czasu, a w szczególności entuzjastów nordic walking, stolica Wielkopolski i jej najbliższe okolice stanowią prawdziwy raj. Marsz z kijkami to nie tylko moda, ale przede wszystkim fantastyczny sposób na dotlenienie organizmu, odciążenie stawów i wzmocnienie niemal 90% mięśni całego ciała. Jeśli dodamy do tego malownicze krajobrazy, śpiew ptaków i zapach sosnowych lasów, otrzymujemy przepis na idealny trening.
Wielu początkujących i zaawansowanych piechurów zadaje sobie jednak pytanie: gdzie dokładnie warto się wybrać? Zamiast krążyć po zatłoczonych chodnikach, o wiele lepiej skierować swoje kroki nad wodę. W tym artykule przyjrzymy się najciekawszym, najbardziej urokliwym i zróżnicowanym pod względem trudności trasom na nordic walking w okolicach poznańskich jezior. Każdy akwen ma swój niepowtarzalny charakter, unikalną florę i faunę oraz inną nawierzchnię, co sprawia, że treningi nigdy się nie nudzą.
Jezioro Maltańskie – miejska klasyka i dynamiczny trening
Zaczynamy od serca rekreacyjnego Poznania, czyli słynnej Malty. Sztuczny zbiornik, utworzony w 1952 roku przez spiętrzenie wód rzeki Cybiny, to dzisiaj jeden z najpopularniejszych terenów sportowych w Polsce. Trasa wokół Jeziora Maltańskiego liczy około 5,6 kilometra, co dla osoby uprawiającej nordic walking oznacza mniej więcej godzinę intensywnego, równego marszu.

Dlaczego warto wybrać Maltę? Przede wszystkim ze względu na doskonałą infrastrukturę. Dookoła jeziora prowadzi szeroka, wyasfaltowana i wybrukowana ścieżka. Jest to idealne miejsce dla osób, które stawiają na szybkość, interwały lub dopiero uczą się techniki nordic walking i potrzebują równego, przewidywalnego, twardego podłoża, od którego kijki mogą się stabilnie odbijać (pamiętajmy jednak o założeniu specjalnych, gumowych bucików na groty kijków!). Dodatkowym atutem jest oświetlenie trasy, co czyni Maltę idealnym wyborem na wieczorne i jesienno-zimowe treningi, kiedy dni są znacznie krótsze.
Maszerując wokół Malty, mija się wiele interesujących obiektów: termy, stok narciarski, tor regatowy oraz tory Kolejki Parkowej Maltanka. To sprawia, że trasa jest niezwykle dynamiczna. Warto jednak pamiętać, że w letnie weekendy bywa tu bardzo tłoczno. Dzielimy przestrzeń z biegaczami, rolkarzami i rowerzystami, dlatego dla własnego komfortu najlepiej zaplanować trening wczesnym rankiem, kiedy mgła powoli unosi się nad taflą wody, a miasto dopiero budzi się do życia.
Jezioro Rusałka – leśna oaza i miękkie podłoże
Przenosimy się na zachód Poznania, do dzielnicy Golęcin, gdzie w otoczeniu gęstych lasów kryje się Jezioro Rusałka. Choć jego historia jest mroczna – zbiornik został utworzony podczas II wojny światowej rękami więźniów – dziś jest to jedno z najspokojniejszych i najbardziej zielonych miejsc na mapie miasta. Pętla wokół jeziora to około 4,3 kilometra, co czyni ją trasą krótką, w sam raz na relaksujący, popołudniowy rozruch.
Dla fanów nordic walking Rusałka ma jedną kolosalną zaletę: nawierzchnię. Trasa w zdecydowanej większości wiedzie wydeptanymi, leśnymi ścieżkami, a miejscami drogami szutrowymi. To niezwykle ważne dla osób starszych, borykających się z problemami stawów kolanowych czy biodrowych. Miękkie, piaszczysto-ziemiste podłoże doskonale amortyzuje uderzenia stóp, a ostre groty kijków świetnie wbijają się w ziemię, pozwalając na mocne, techniczne odepchnięcie.
Trasa wokół Rusałki jest w większości płaska i bardzo dobrze zacieniona przez rozłożyste dęby, sosny i olsze. Latem daje przyjemny chłód, a jesienią zamienia się w spektakularną paletę barw. W trakcie marszu można zaobserwować liczne ptaki wodne, a przy odrobinie szczęścia nawet czaplę siwą. W pobliżu znajdują się również plenerowe siłownie, co pozwala wzbogacić trening z kijkami o dodatkowe ćwiczenia wzmacniające.
Jezioro Strzeszyńskie – krystaliczna woda i plenerowa sztuka
Kierując się nieco dalej na północny zachód od Rusałki, docieramy do Jeziora Strzeszyńskiego, pieszczotliwie nazywanego przez poznaniaków „Strzeszynkiem”. To jeden z najczystszych naturalnych zbiorników wodnych w okolicach Poznania. Trasa okalająca jezioro to zaledwie około 4,5 kilometra, ale jej urok polega na niesamowitym spokoju i bliskości dzikiej natury. Prowadzi ona głównie przez malownicze, sosnowe lasy, które w słoneczne dni uwalniają niesamowity, żywiczny zapach, działający niemal jak aromaterapia podczas marszu.
Ścieżki wokół Strzeszynka są piaszczyste i leśne, momentami urozmaicone delikatnymi wzniesieniami i korzeniami, co zmusza do nieco większej uważności i angażuje mięśnie głębokie do utrzymania równowagi. To doskonały teren do treningu wytrzymałościowego na łonie natury.
Tym, co wyróżnia Strzeszynek na tle innych tras, jest Visual Park – unikalna na skalę kraju plenerowa galeria sztuki współczesnej. Podczas marszu wzdłuż brzegu co chwila natrafiamy na fascynujące rzeźby i instalacje artystyczne, które idealnie wkomponowują się w leśny krajobraz. Trening nordic walking staje się tutaj również ucztą dla ducha. Po intensywnym marszu można odpocząć na rozległych trawiastych polanach lub zjeść ciepły posiłek w kultowej restauracji Motel Safari, która od lat przyciąga mieszkańców i turystów.
Jezioro Kierskie – najdłuższa pętla i żeglarski klimat
Jeśli 4 lub 5 kilometrów to dla ciebie zaledwie rozgrzewka, Jezioro Kierskie jest miejscem, w którym poczujesz prawdziwe sportowe wyzwanie. To największy naturalny zbiornik wodny w granicach Poznania, mający bardzo bogatą tradycję żeglarską sięgającą lat dwudziestych ubiegłego wieku. Pętla wokół całego jeziora to dystans około 12 kilometrów. Taki trening wymaga już lepszej kondycji i odpowiedniego zapasu wody, a jego pokonanie w dobrym tempie z kijkami może zająć od 2 do nawet 2,5 godziny.
Trasa wokół Jeziora Kierskiego jest najbardziej zróżnicowaną ze wszystkich wymienionych. Znajdziemy tu fragmenty prowadzące tuż nad samą wodą leśnymi duktami, odcinki piaszczyste, chodniki, a także fragmenty, w których trzeba przespacerować się poboczem spokojnych, asfaltowych uliczek wśród zabudowy jednorodzinnej (szczególnie w północnej i zachodniej części jeziora). Ze względu na wielkość akwenu, Kiekrz często charakteryzuje się dość silnym wiatrem, co z jednej strony świetnie chłodzi w upalne dni, a z drugiej potrafi stawić dodatkowy opór, zwiększając intensywność treningu.
Maszerując, będziesz mijać liczne przystanie, mariny i kluby żeglarskie. Widok dziesiątek białych żagli na ciemnogranatowej wodzie robi niesamowite wrażenie i nadaje temu miejscu wręcz nadmorski, kurortowy klimat. Warto również wspomnieć, że Kiekrz to doskonała opcja na weekendowy wypad nordic walking, połączony z degustacją smażonej ryby w jednej z lokalnych przystani.
Jezioro Góreckie w WPN – mistyczna trasa dla wymagających
Aby doświadczyć pełnej symbiozy z naturą i poczuć prawdziwie polodowcowy, pagórkowaty teren, musimy wyjechać kilka kilometrów za południowe granice Poznania. Wielkopolski Park Narodowy (WPN) to absolutna mekka dla piechurów. Znajduje się tu wiele jezior, ale najbardziej spektakularnym punktem na mapie nordic walking jest bez wątpienia Jezioro Góreckie.
Trasy prowadzące wokół i w pobliżu tego jeziora nie należą do najłatwiejszych. Charakteryzują się sporymi przewyższeniami, gęsto rozsianymi wąwozami i nierównym, leśnym gruntem. Właśnie tutaj, podchodząc pod strome, leśne wzniesienia, docenisz prawdziwą moc nordic walking. Kijki przestają być tylko dodatkiem, a stają się niezbędnym narzędziem, pomagającym wciągnąć ciało pod górę i odciążającym kolana podczas zejść.
Główną atrakcją tej trasy są romantyczne ruiny zamku Klaudyny Potockiej, usytuowane na Wyspie Zamkowej na środku jeziora. Wyłaniające się z mgły lub oświetlone promieniami zachodzącego słońca, tworzą scenerię jak z powieści fantasy. Lasy mieszane wokół Jeziora Góreckiego są domem dla wielu rzadkich gatunków ptaków i zwierząt, dlatego podczas treningu warto zachować umiarkowaną ciszę i rozkoszować się bezkresem dzikiej przyrody. Trasy w WPN można dowolnie modyfikować i łączyć, tworząc pętle od 5 do nawet 20 kilometrów, zahaczając o pobliskie Jezioro Jarosławieckie czy rynnę Jeziora Skrzynka.
Jak przygotować się do marszu? Sprzęt i technika to podstawa
Wybór idealnej trasy to tylko połowa sukcesu. Aby czerpać maksymalne korzyści z nordic walking, trzeba pamiętać o kilku kluczowych aspektach dotyczących sprzętu i samej techniki chodu. Wiele osób popełnia błąd, traktując nordic walking jako zwykły spacer z „jakimiś kijkami”. W rzeczywistości jest to dyscyplina, która wymaga odpowiedniego wyposażenia.
- Odpowiednie kije: Kije do nordic walking to nie to samo co kije trekkingowe! Mają one specjalną rękawiczkę (lub tzw. pasek asymetryczny), która pozwala na wypuszczenie kija z dłoni w ostatniej fazie odepchnięcia za linią bioder, bez obawy, że kij upadnie. Są zazwyczaj lżejsze, wykonane z mieszanki aluminium i włókna węglowego (carbonu), co świetnie tłumi drgania.
- Groty i buciki: Idąc na Maltę (asfalt), koniecznie załóż na groty gumowe stopki (buciki). Zapobiegną one ślizganiu się kijów i nieprzyjemnemu stukotowi. Z kolei na trasach leśnych (Rusałka, Strzeszynek, WPN) gumowe nakładki zdejmujemy, aby ostre metalowe lub widiowe groty mogły bezpiecznie i stabilnie wbijać się w ziemię.
- Obuwie: Najlepiej sprawdzą się lekkie buty do biegów przełajowych (trailowe) lub buty dedykowane do nordic walking. Charakteryzują się one elastyczną podeszwą z agresywnym bieżnikiem, ułatwiającą płynne przetaczanie stopy od pięty do palców. Ciężkie buty trekkingowe za kostkę są zdecydowanie odradzane na płaskie poznańskie trasy.
- Ubiór na cebulkę: Nordic walking rozgrzewa organizm znacznie szybciej niż zwykły spacer. Ubierz się tak, jakby na zewnątrz było o kilka stopni cieplej. Oddychająca bielizna termiczna i wiatrówka w zupełności wystarczą na chłodniejsze poranki.
Kluczem do sukcesu jest technika. Pamiętaj o naprzemiennej pracy rąk i nóg (lewa noga z prawą ręką). Krok powinien być długi i dynamiczny, sylwetka wyprostowana, a wzrok skierowany przed siebie. Zamiast ciągnąć kije za sobą, staraj się aktywnie odpychać nimi od podłoża, angażując mięśnie pleców, ramion i brzucha.
Dlaczego nordic walking nad wodą przynosi najlepsze efekty?
Aktywność fizyczna w okolicach poznańskich jezior to połączenie dbania o formę z głębokim relaksem psychicznym. Z naukowego punktu widzenia, trening w pobliżu zbiorników wodnych i w otoczeniu lasów obniża poziom kortyzolu (hormonu stresu) znacznie szybciej niż ten sam wysiłek wykonany w siłowni lub na miejskiej ulicy. Powietrze nad wodą jest bogate w jony ujemne, które pozytywnie wpływają na samopoczucie, ułatwiają oddychanie i poprawiają koncentrację.
Co więcej, nordic walking jest sportem niezwykle uniwersalnym i włączającym. Poznańskie trasy nad jeziorami są pełne uśmiechniętych ludzi w każdym wieku. Często zawiązują się tu spontaniczne znajomości, a w weekendy można spotkać zorganizowane grupy instruktorskie, które za darmo lub za symboliczną opłatą uczą poprawnej techniki. Wybór tras od twardego asfaltu Malty, poprzez piaszczyste ścieżki Strzeszynka, po górki Wielkopolskiego Parku Narodowego sprawia, że w promieniu kilkunastu kilometrów od Starego Rynku mamy dostęp do pełnego przekroju warunków treningowych.
Nie pozostaje więc nic innego, jak tylko chwycić za kije, zawiązać wygodne buty i ruszyć przed siebie. Poznańskie jeziora i otaczające je lasy czekają, by odkrywać je krok po kroku. Niezależnie od tego, czy szukasz intensywnego wysiłku kardio, czy spokojnej ucieczki od miejskiego zgiełku – trasy wokół Malty, Rusałki, Strzeszynka, Kierza i Jeziora Góreckiego z pewnością spełnią twoje oczekiwania i sprawią, że nordic walking stanie się twoim nowym, zdrowym uzależnieniem.
